Łączna liczba wyświetleń

środa, 6 kwietnia 2011

Nadeszła wiosna! Niedługo Wielkanoc!

Każdy już zauważył, że słonko coraz cieplej przygrzewa, wczoraj jechałam z otwartym oknem w aucie, a gdy otwieramy okno w domu, słyszymy ptaki śpiewające w lesie. Czy może być coś piękniejszego, niż wiosna? Krokusy w trawniku są takie żółciutkie, że aż biją po oczach, trawa (po wertykulacji i napowietrzeniu) też już zaczyna się zielenić. W centrum widziałam już nawet żonkile, ale u nas jest sporo cienia i wszystko jest nieco opóźnione.  W sobotę posadziłam bratki do moich nowych, pięknych skrzynek, które stoją na parapetach i już się pięknie zagęszczają i pięknieją. Przed domem zawieszony został zając wielkanocny, a do skrzynek wbite ozdoby na patyczkach. Na ganku stoi wazon z gałązkami uciętymi w lesie, a na nich powieszone są już zielone pisanki. Wiosenne porządki w domku zostały zakończone (z wyjątkiem prania kanapy, to wciąż przede mną) i wszystkie dekoracje są już w domu zainstalowane, więc jest pięknie. Aż się czuje zapach świąt. Pięknie!
Na święta wyjeżdżamy nad morze. To już pewne, bo wczoraj wszystko zarezerwowałam. Nigdy nie wyjeżdżaliśmy na święta, a w tym roku postanowiliśmy odpocząć do siedzenia przy stole i śmigusa-dyngusa zrobić dzieciom na basenie i niech pryskają do woli, ależ będą szczęśliwi! Pospacerujemy po plaży, chłopaki będą malować pisanki i nie będę miała stresu, że zafajdają dywan. Zawsze, jak sobie pomyślę o sprzątaniu po ich zabawie farbami, to wolę im zaproponować inną zabawę, bo szlag mnie trafia na myśl o wycieraniu kolorowych plam ze stołu, podłogi, ścian i ich buziek. Mój mąż mówi, że mam dupościsk i pewnie ma rację, bo jestem niestety straszny nerwus:( Ale pracuję nad tym:)  Chłopcy baaardzo się cieszą na ten wyjazd i już się zastanawiają co ze sobą zabrać. Tak więc spędzimy (mam nadzieję) miłe i spokojne święta w naszym wąskim gronie i mam nadzieję, że nie będziemy się mocno kłócić z okazji tego wyjazdu, taki mam przynajmniej plan: będę miła, spokojna i nie dam się sprowokować dzieciom, ani mężusiowi, o nie! Wszystko sama zorganizuję, zapakuję wszystkie klunkry na wyjazd i nie będę się stresować, bo to będzie piękny wyjazd, oby rzeczywiście tak było...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz